Święta Julia Billiart urodziła się w 12 lipca 1751r. w Cuvilly we Francji. Od dzieciństwa objawiała wyjątkową pobożność i inteligencję. Jej rodzice uprawiali ziemię i zajmowali się handlem, przyszedł jednak czas, gdy rodzinny interes całkowicie się załamał. Rodzina Julii popadła w ogromną biedę. Wtedy szesnastoletnia Julia zaczęła pracować, by zapewnić byt najbliższym. W dzień pracowała jako nauczycielka, uczyła dzieci z biednych rodzin za niewielkie wynagrodzenie. Dbała też o dom, chętnie pomagała matce we wszystkich pracach związanych z utrzymaniem domu. Wieczorami odwiedzała chorych, by ulżyć im w cierpieniu i zaspokoić podstawowe potrzeby.


Rok 1774 całkowicie odmienił jej życie. Podczas kolacji rodzinnej, przez okno padł przypadkowy strzał z pistoletu. Na szczęście nie ranił nikogo, ale przerażona Julia wpadła w szok. W efekcie, którego doznała paraliżu. Odtąd unieruchomiona Julia skazana była na łóżko. Jednak nigdy nikomu nie skarżyła się i do nikogo nie miała żalu. Cierpiała nieokazując tego. Julia przez cały okres choroby była odwiedzana przez mieszkańców, którzy podziwiali ją za pogodę ducha. Czasu spędzanego w łóżku nie marnowała. Odwiedzającym ją mieszkańcom służyła swoją wiedzą, opowiadając im życiorysy świętych i nauczając katechizmu. Choroba Julii trwała dwadzieścia dwa lata. Uzdrowieniu uległa w cudowny sposób, kiedy to pewnego dnia odwiedziła ją siostra przełożona i wspólnie odmawiały nowennę do Najświętszego Serca Jezusowego. Jednak szczęście Julii nie trwało zbyt długo.
W czasie rewolucji francuskiej nastąpił nowy okres cierpień. Tym razem Julia za swoją działalność miała zostać spalona na stosie. Julia ukrywała duchownych, co doniosło się do rewolucjonistów i w związku z tym na Julię został wydany wyrok. Jednak pomogli jej przyjaciele. Ostrzegli Julię i ukrywszy ją w wozie z sianem, wywieźli w bezpieczne miejsce.
Julia doczekała końca rewolucji. W 1794 r. po śmierci Robespierra założyła zalążek późniejszego zakonu Sióstr Notre Dame. W 1804 r. cudownie uzdrowiona z paraliżu, zajęła się zakonem. Musiała walczyć w obronie nowych idei wprowadzonych do zakonu, którego filie powstawały na całym świecie. Wyczerpana z sił w służbie Bożej zmarła 8 kwietnia 1816 roku. Beatyfikował ją Pius X w 1906 roku, a kanonizował Paweł VI w 1969 roku.
Sądzę, iż ówczesna postawa św. Julii jest godna podziwu. Jej upór oraz wytrwałość w drążeniu do celu pomagały jej wytrwać w ciężkich czasach. Pomimo tego podziwiam ją za swoistą, płynącą z wnętrza serca pomoc, okazałą potrzebującym rodzicom. Jest to postać godna naśladowania, gdyż w szczególny sposób wykazała się swoją wewnętrzną siłą, która pomogła jej przezwyciężyć ból – związany zarówno z chorobą jak i prześladowaniami z rąk rewolucjonistów. Jest to osoba, umiejąca wybaczać, doskonale rozumiejąca ludzi. Osoba, która nigdy nie przeszła obojętnie obok potrzebującego człowieka. Pomocna, mądra, czuła. Św. Julia bezgranicznie ufała i wierzyła Panu Bogu, przez co w czasie choroby nie obawiała się śmierci. Wręcz przeciwnie. Swą modlitwą ukazywała radość z faktu, iż zjednoczy się z Bogiem. Postać świętej Julii powinna więc zainspirować i zachęcić ludzi do podobnego postępowania. Odznaczała się ona ogromnie wysoką kulturą, niepowtarzalną osobowością o niezwykle wytrwałym charakterze oraz niezmiernie ciepłym i dobrym sercu. Twierdzę, że jest ona doskonałym autorytetem i wzorcem do naśladowania, między innymi dlatego, że w kwiecie wieku, podczas choroby, była w całości oddana Jezusowi Chrystusowi. Wierzyła, że ją uzdrowi i jej pomoże. I tak też się stało...

Modlitwa do Św. Julii
Panie, nasz Boże, spraw, aby Twoja wierna oblubienica św. Julia rozpaliła w nas ten sam płomień Twojej miłość, który ożywił ją i jej towarzyszki na wieczną chwałę Twojego Kościoła. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

Tekst przygotowany przez Elżbietę Jędrkiewicz.
Bardzo podobny tekst ma także Anna Stasiak